RSS

Archiwa tagu: Dolni Vestonice

Obsydianowy gigant

Przeglądając zdjęcia do wpisu o wykopaliskach w Dolních  Věstonicach natrafiłam na taką oto fotografię :

Wiem, że większość ludzi uzna ten kawałek muru za mało interesujący, ale  każdemu archeologowi, który kiedykolwiek próbował swoich sił w łupaniu krzemieni serce powinno zabić żywiej. Jest to bowiem gigantyczna buła obsydianu. Co więcej, buła ta tkwi w ceglano-kamiennej ścianie jednego z dolnovestonickich domków. A właściwie tkwiła… Pamiętam, że za każdym razem, kiedy przyjeżdżaliśmy do tego miasteczka, domek z obsydianem był jednym ze stałych punktów odwiedzin. Kończyło się oczywiście na rzewnych westchnieniach. No i jakieś 3 lata temu, w trakcie kolejnej wizyty u prof. Svobody w Dolních  Věstonicach, jak zawsze udaliśmy się pod rzeczony domek i… obsydianu nie było! A właściwie był, ale pod grubą warstwą szaroburego tynku!!! Nie muszę dodawać, że po tym zabiegu domek stracił zdecydowanie na swojej atrakcyjności. A jedyną  pamiątka po jego bezpowrotnie minionej świetności jest tylko ta fotografia.

Na razie kończę wątek dolnovestonicki,  bo już czeka kolejne stanowisko ;-) Tym razem będzie to wspomniana już wcześniej Janova Zatoka położona w pięknym zakątku Czech zwanym Czeską Szwajcarią.

 
Leave a comment

Posted by w dniu 27 Marzec 2011 in Archeologia

 

Tagi: , , ,

Dawno temu na południu

Ponieważ do rozpoczęcia sezonu wykopaliskowego zostało jeszcze trochę czasu (startujemy w maju) postanowiłam odkurzyć wspomnienia z minionych kampanii terenowych.

Na pierwszy ogień niech pójdą Dolní Věstonice. Był to, o ile mnie pamięć nie myli, chyba ostatni sezon wykopaliskowy na tym stanowisku. Właściwie nie były to wykopaliska w pełnym znaczeniu tego słowa, a cała rzecz polegała na “zebraniu” zabytków pozostawionych na  lessowych cokolikach. Chodziło także o pobranie prób paleobotanicznych przez ekipę Anglików. Niemniej jednak sam fakt kopania w takim miejscu był ogromnym przeżyciem. Nie mówiąc już o możliwości podpatrzenia prof. J. Svobody w czasie pracy. No i najważniejsza chyba sprawa, wyjazd ten był początkiem długiej i owocnej współpracy dla nas i, mam taką nadzieję, dla profesora Svobody również.

Kontynuując wątek morawski dodam, że 4 lata temu byliśmy zaproszeni na wykopaliska do Pavlova VI, ale niestety na przeszkodzie stanęły własne projekty badawcze – i tak przepadła okazja kopania na kolejnym “kultowym” stanowisku górnopaleolitycznym (wiem, wiem to nie ten Pavlov, ale zawsze coś…). No a w zeszłym roku musieliśmy zrezygnować z wyjazdu do Milovic ( stanowisko Milovice IV)  bo mieliśmy własne wykopaliska w J. Borsuka. Niestety sezon wykopaliskowy w tej części Europy rozpoczyna się prawie jednocześnie i nie da się być wszędzie tam, gdzie by się chciało ;-) .

Żeby jednak nie wyszło, że notorycznie odmawiamy Czechom udziału w  ich wykopaliskach spieszę donieść, że w maju zeszłego roku udało się nam wygospodarować kilka wolnych dni, które spędziliśmy na szlamowaniu w Janovej Zatoce. Wprawdzie jest to stanowisko mezolityczne, ale piękne okoliczności przyrody wynagrodziły z nawiązką brak paleolitu. No i te śniadania na werandzie, ze świeżym kołaczem, dzbankiem parującej kawy…ach rozmarzyłam się…a potem 7 kilometrów na stanowisko. Ale z przyjemnością powtórzę to jeszcze kiedyś, jak tylko będzie okazja :-)

Kilka zdjęć z wykopalisk w Dolních  Věstonicach

Ogólny widok stanowiska, wykop zlokalizowany jest w skarpie (koło drugiego słupa elektrycznego)

A oto i sam wykop.

Momentami było naprawdę tłoczno ;-)

A tak wyglądają dzisiejsze Dolní Věstonice  :

W ramach autopromocji ;-)

No i na koniec chyba jeden z piękniejszych widoków – winnice po horyzont, a w tle Pavlovské vrchy


 
Leave a comment

Posted by w dniu 25 Marzec 2011 in Archeologia

 

Tagi: , , , ,

A wszystko zaczęło się tak…

Pięknie byłoby zacząć swój wpis od zdania “A wszystko zaczęło się tak “:

Byłby to wymarzony początek dla każdego paleoliciarza. Niestety, ani to nie jest Lascaux, ani tak nie zaczęła się moja  przygoda z archeologią.

Początki paleolitycznego “skrzywienia” sięgają roku 2002 i ostatniego sezonu wykopaliskowego na Spadzistej. Niestety nie mam żadnego zdjęcia z tych wykopalisk ( kto wtedy miał aparat cyfrowy w terenie…). Ale nic straconego, ponieważ w tym roku planujemy powrót na Spadzistą – po 9 latach!

A powyższe malowidła pochodzą ze stacji archeologicznej w Dolnich Vestonicach, a ich autorem jest prof. J. Svoboda.

I właściwie zdanie ” Zaczęło się w Dolnich Vestonicach” też brzmi całkiem nieźle. I nawet jest prawdziwe, ponieważ właśnie od wykopalisk w DV w roku 2005 zaczęła się moja przygoda z Czechami, która trwa do dziś ( i mam nadzieję potrwa jeszcze trochę).

 
Leave a comment

Posted by w dniu 24 Marzec 2011 in Archeologia

 

Tagi: , , , ,